cbd

Olejki i susze CBD – komu najbardziej się przydadzą?

Olejki i susze CBD nie są już w Polsce produktami całkowicie niszowymi. Ciągle pojawiają się nowe sklepy internetowe, które wyróżniają się bardzo szerokimi asortymentami, nie są też już rzadkością dobrze zaopatrzone sklepy stacjonarne. Powoli społeczeństwo staje się coraz bardziej wyedukowane i zaczyna zdawać sobie sprawę z faktu, że tego typu produkty są dopuszczone do w pełni legalnej sprzedaży, bez konieczności posiadania recepty.

Kluczowy warunek, który muszą spełnić wszelkie produkty CBD, jest zawartość THC (związku psychoaktywnego, który występuje w marihuanie) na poziomie równym bądź mniejszym niż 0,2%. Taka mała zawartość THC sprawia, że ostateczny produkt co prawda ma pewne pozytywne właściwości, ale nie uzależnia, nie wywołuje mani, halucynacji, hiperaktywności czy innych tego typu groźnych efektów ubocznych. W tym artykule chcielibyśmy wskazać, do kogo przede wszystkim skierowane są produkty CBD i dlaczego. Zapraszamy!

CBD – rozwiązanie dla osób zmęczonych, spiętych i zestresowanych

We współczesnych czasach nie brakuje osób, które zmagają się z dużą ilością presji, stresu i napięcia. Czy to z powodu pracy, problemów rodzinnych, zdrowotnych, ogólnej sytuacji na świecie czy z jeszcze innych względów. Ciągłe odczuwanie stresu pogarsza jakość życia, może prowadzić do nerwobóli, a nawet powstawania wrzodów na żołądku, utrudnia zasypianie i, krótko mówiąc, jest szkodliwe dla zdrowia.

Co ma do tego CBD? Cóż, substancja ta ma działanie rozluźniające i relaksujące. Powinna zmniejszyć poziom odczuwanego stresu i ułatwić wyciszenie się. Pomaga ona także z problemami związanymi ze snem. Ułatwia zasypianie w nocy, ale jednocześnie nie jest przyczyną ospałości w ciągu dnia i nie wywołuje efektu “zamglonego umysłu”, który może być typowy dla psychotropów o przeznaczeniu odstresowującym.

CBD może ułatwić życie osobom chorym

Nie należy oczekiwać, że CBD uzdrowi poważne choroby – nie jest to lek, dlatego też nie sprzedaje się go w aptece, a robią to po prostu zwykłe sklepy, czy to stacjonarne, czy internetowe, jak Gladi. Jednocześnie nie zmienia to faktu, że olejki czy susze CBD mogą być ciekawym produktem dla osób cierpiących na wiele poważnych chorób, od epilepsji, przez reumatyzm i schizofrenię, po depresję.

Produkty CBD mogą mieć delikatne działanie przeciwbólowe, a także łagodzić pewne objawy związane z tego typu chorobami. Mogą więc potencjalnie poprawić komfort życia osób zmagających się z chorobami przewlekłymi. Jednocześnie trzeba wskazać, że przy odpowiednim dawkowaniu CBD jest produktem bezpiecznym w użytkowaniu, nie mającym poważnych skutków ubocznych.

ford-4818871__340

201 Suv Mercedes Benz

Zdarzyło się mi, jakiś czas temu przeglądać rodzaje SUV-ów na rynku, a także jakie ludzie polecają aby zakupić i nie być rozczarowanym. W świecie motoryzacji jest bardzo dużo oszustów, przez co trzeba zwracać dużą uwagę, na takie aspekty jak rok produkcji, a także ilu właścicieli użytkowało pojazd, przed tym jak zakupiliśmy samochód. Samochody typu SUV, to bardzo opłacalne inwestycje, dlatego, że są fenomenalną alternatywą, dla tych którzy chcą kupić terenówkę. Od wielu lat szukam dobrego samochodu terenowego, jednakże dużo samochodów nie spełnia moich oczekiwań, albo za bardzo są luksusowe, przez co nie pasują, do kategorii SUV.

Bardzo spodobał się mi nowy SUV Mercedesa, który gdy już wsiadałem za kierownicą, czułem, że ten samochód spełni moje wygórowane wymagania i nadzieję, jakie pokładałem, przy premierze tego nowoczesnego pojazdu. Samochodem przejechałem się do lasu i ku mojemu zdziwieniu, dał radę w nawet najtrudniejszych warunkach, gdyż skrzynia biegów, bez problemu zmieniała manetki biegów, dzięki czemu, na totalnym luzie mogłem pokonywać odcinki na drodze. Duży i pakowny bagażnik, pozwala na zabranie większej ilości załadunku i jazdy w Polskę, nawet na najtrudniejszym terenie.

chess-3325010__340

Dlaczego nie warto wracać do starej pracy

Zmiana miejsca pracy to jedna z ważniejszych decyzji, którą musimy podjąć w naszej karierze. Decyzje o zmianie pracodawcy  podejmujemy z różnych powodów. Niektórzy z nas przestają się realizować, inni szukają lepszych zarobków. Bez względu na powód odejścia z pracy, może pojawić się taki moment, gdy zaczynamy się zastanawiać czy dobrze zrobiliśmy decydując się na zwolnienie. Może w głębi duszy masz ochotę wrócić na stare śmieci? Poznaj kilka powodów dla których nigdy nie podejmuj decyzji o powrocie do starej pracy.

Przyzwyczajenie

Po pierwsze, rynek pracy podlega tak dynamicznym zmianom, że decyzja o zmianie zatrudnienia nie jest żadną nowością. Pracownicy migrują pomiędzy poszczególnymi miejscami pracy o wiele częściej niż kiedyś. To nie tylko Twoja decyzja! Bez względu na branżę, w której pracujesz, masz już doświadczenie i umiejętności, dlatego znajdziesz inną pracę w swojej dziedzinie. Nie sugeruj się względami emocjonalnymi. Znasz swoje obowiązki, zżyłeś się z ekipą, masz dogodny dojazd do miejsca zamieszkania. Nie wychodź z założenia, że nie było źle, dlatego możesz się jeszcze przemęczyć. Szukaj nowych perspektyw.

Brak rozwoju

Po drugie, w obcym środowisku możesz się więcej nauczyć lub podnieść swoje kwalifikacje.  Decydując się na inną posadę, weź pod uwagę, że pojawią się nowe standardy oraz nowe wyzwania. Czy warto stać cały czas w miejscu zamiast się rozwijać?

Niemiła atmosfera

Po trzecie, jeśli rozstałeś się ze swoim pracodawca w mało przyjemnej atmosferze, powrót do starej pracy może okazać się strzałem w kolano. Pozostali pracownicy na pewno dowiedzą się, że o Twoich przewinieniach i możesz spotkać się z nieprzyjemnymi uwagami na Twój temat. Niemiła atmosfera będzie wiązała się z twoim podejściem do pracy. Nawet jeśli nie paliłeś za sobą mostów, możesz odczuwać poczucie winy i wpędzać się w kompleksy. Pracodawca może z kolei delegować Ci trudniejsze zadania, aby pokazać Ci się że jesteś słaby.

Wypalenie zawodowe

Po czwarte, szybko może Cię dopaść wypalenie zawodowe i stagnacja. Wykonywanie tych samych obowiązków może po powrocie okazać się monotonne i nudne. Jeśli pracowałeś przez dłuższy czas na jednym stanowisku i zdecydowałeś się na odejście, znaczy, że potrzebujesz oddechu i zmiany otoczenia, obowiązków. Ślęcząc na tym samymi projektami, spowoduje, że zaczniesz żałować decyzji o powrocie. Sytuacja zacznie się irytować i drażnić. A chcesz się realizować i wykonywać to co lubisz najbardziej?

Brak podwyżki

Po piąte,  powrót na stare stanowisko pracy, związane będzie z podobnymi zarobkami. A sytuacja kiedy zaczynasz drugi raz od początku, odwlecze w czasie perspektywę szybkiej podwyżki. Będziesz musiał się sporo natrudzić,  aby uzyskać wyższą wypłatę. W nowej firmie możesz otrzymać lepsze wynagrodzenie a to będzie miało spory wpływ na Twoje podejście do pracy.

W powyższych wniosków wynika, że  jeśli decydujesz się zmienić miejsce pracy, zawsze powinieneś rozstać się z poprzednim pracodawcą w przyjaznej atmosferze. Uzyskane od niego referencje i pochwały okażą się niezbędne przy szukaniu nowego miejsca pracy. Perspektywa rozwoju i podniesienia swoich umiejętności, może wyzwolić w Tobie nowe pokłady energii sprawić, że będziesz bardziej efektywny. Rozsądna zmiana pracy przybliży Cię do spełnienia postawionego sobie celu i zmotywuje Cię do działania.

keyboard-338507__340

Nurt terapeutyczny Gestalt

Jesteśmy oszukiwani przez całe swoje życie. Od dziecka otrzymujemy sprzeczne komunikaty, imperatywy nieskładające się w spójną całość, narracje czyniące z nas część wielkiego planu i dobre rady bez jasnego celu. Tymczasem gdzieś obok jest inna, alternatywna narracja, podparta argumentami naukowymi i zdejmująca z naszych ramion bardzo wiele.

Nie wiem, czy jest jakiś moment w życiu, kiedy naprawdę udaje nam się afirmować teraźniejszość. Już od niemowlęctwa jesteśmy wtłoczeni w system tabel rozwoju dziecka, potem mamy 3 latka i od początku edukacji przedszkolnej czekamy, aż przeniosą nas do starszaków. Potem jest podstawówka i walka o to, kto pierwszy będzie mógł pisać piórem zamiast ołówkiem. Wszystko co dalej aż do studiów wyższych to jedno wielkie zaprzeczenie „życia chwilą”. Moi koledzy z klasy, którzy żyli chwilą, byli piętnowani za niskie wyniki w nauce, brak zainteresowania wierszami sprzed kilkuset lat czy nieodpowiedzialne podejście do egzaminu maturalnego. Na studiach postanowiłam podjąć się trzech kierunków, bo dyplom ukończenia polonistyki nic nie znaczy. Nie wiem, kiedy to się stało, że za wartościowe ludzie uznali życie skrojone jak biznes plan. Ważne jest to, że życie jak biznes plan to prosta droga do wpadnięcia pod kołdrę z poczuciem, że nie jestem wystarczająca. I na przykład do depresji.

Tymczasem nurt terapeutyczny Gestalt, według którego miałam przyjemność i szczęście uczyć się rozpoznawać emocje i o nich mówić, wyraża następujące zalecenia (Naranji, 1974):

1. Żyj teraz. Zajmuj się tym, co jest teraz, a nie przeszłością lub przyszłością.
2. Żyj tutaj. Dawaj sobie radę z tym, co obecne, a nie z tym, czego nie ma.

Ponieważ psychoterapia jest uznaną przez naukę skuteczną metodą leczenia zaburzeń psychicznych, w tym depresji, te dwa pierwsze zalecenia terapii powinny stać się moim życiowym mottem – raczej one niż jakiekolwiek inne dobre rady, których nasłuchałam się przez ponad dwadzieścia lat od rodziny i przyjaciół. Jednak paradoksalnie dużo łatwiej jest traktować siebie jak przedmiot, element biznes planu czy bożą iskierkę, której celem jest trafić do nieba, korpo lub katedry literatury współczesnej. Skupiając się faktycznie na tym, co dzieje się tutaj i teraz, można się zanudzić na śmierć, jeśli wiedzie się nudne życie w drodze do realizacji celów. Ale można też odkryć, że naprawdę się istnieje – celebrując małe euforie, własną złość, drogi z liter wytłoczonych w naszej głowie, spodobanie się piosenki (wiesz jakie to uczucie, kiedy po roku w anhedonii zaczynają podobać ci się piosenki, uczysz się czegoś nowego albo masz ochotę na spacer?).

Oczywiście szkoła psychoterapii Gestalt to nie jedyny obszar, w którym znajdziemy sugestię, żeby przypatrzeć się teraźniejszości. Jest o tym co nie co i w Biblii, i u greckich filozofów, i w sztuce, i w całych stosach literatury poczynając od najpiękniejszej wersji tej myśli: Nie dociekaj nie nasza to rzecz Leukonoe / kiedy umrzeć mam ja kiedy ty nie odsłaniaj / babilońskich arkanów Co ma być niech będzie(…). Tym dziwniejszy wydaje mi się rozdźwięk między tym sposobem życia, który jest dla nas dobry (czyni nas szczęśliwymi) a tym, jak bardzo kulturowo uwarunkowane jest to nastawienie na cel, które frustruje i niepokoi.

Pisałam o tym, że idąc na studia podjęłam się trzech kierunków, a moją aspiracją było literalne zarżnięcie się nauką. Cel osiągnięty – po pół roku spędzonym od 8 do 20 na uczelni i zimowej potrójnej sesji egzaminacyjnej położyłam się do łóżka i prawie nie wstawałam przez następny rok. Sprawy mi się pozmieniały. Nie da się żyć bez celów i postanowień, podobnie jak nie da się żyć bez wspomnień. Ale przewartościowałam jedne i drugie, i żyje mi się lżej – a moje życie wbrew pozorom jest jeszcze intensywniejsze, lista osiągnięć notuje się gdzieś na marginesie.

son-1910304__340

500+ pomaga budować więzi rodzinne

W Szczecinie na Wałach Chrobrego w budynku Urzędu Wojewódzkiego dokonano podsumowania pierwszych miesięcy działalności programu Rodzina 500+. Na zaproszenie wicewojewody Marka Subocza przybyły na spotkanie wielodzietne rodziny.
Rodziny żyją na wyższym poziomie

Wojewoda uważa, że projekt 500+ jest bardzo dobrym wsparciem dla wielodzietnych rodzin i realizuje on we właściwy sposób cele założone przez rząd. Dzięki projektowi biedniejsze rodziny są w stanie żyć na wyższym poziomie niż dotychczas, dzięki czemu zacierają się krzywdzące różnice, a rodziny zyskują bardziej wyrównany start w przyszłość ich dzieci. Nie chodzi jedynie o możliwość utrzymania potomków i życia od wypłaty do wypłaty, wiążąc koniec z końcem. Dzieci do prawidłowego rozwoju potrzebują głębszych relacji z rodzicami, które można rozbudowywać np. podczas wspólnego wyjścia do kina czy kawiarenki.
Na podsumowaniu programu Rodzina 500+ wypowiadali się rodzice dzieci, którym przysługuje świadczenie. Jednymi z zaproszonych była rodzina Mejerów z Wierzchowa, którzy posiadają trzynaścioro pociech, z czego 11 z nich zostało objętych rządową dopłatą. Dzięki świadczeniu rodzina zyskuje co miesiąc dodatkowe 5,5 tys. zł, co bardzo pomaga im w codziennym życiu. Inną z rodzin byli państwo Anna i Maciej Zaśko pochodzący z Polic, którzy wychowują czwórkę dzieci w wieku od 4 do 18 lat. Dzieci mają szóstkę, a pieniądze otrzymują na pięcioro z nich.

Można zacząć marzyć o wakacjach

Według pani Zaśko ich życie zmieniło się na lepsze. Wcześniej byli oni zmuszeni do kupowania jedynie najpotrzebniejszych rzeczy, nie mogąc zaspokoić wszystkich swoich podstawowych potrzeb. Teraz pieniędzy nie brakuje, a nawet istnieje czasem możliwość na wspólne wyskoczenie do kina. Kiedyś na takie przyjemności mogli pozwolić dzieciom jedynie raz lub dwa razy do roku. Przed uzyskaniem świadczeń dochód na całą ich ośmioosobową rodzinę wynosił 4 tys. zł. Teraz rodzice mogą czuć się bardziej bezpiecznie, wiedząc że w razie czego są w stanie utrzymać siebie i dzieci. Państwo Zaśko cieszą się z tego, że są teraz w stanie kupić buty nie za 20zł na wyprzedaży, a takie trochę lepsze za 50zł. Byli w tym roku w stanie wymienić trójce swoich dzieci tornistry, gdyż wcześniej kupowali nowy tylko wtedy, gdy poprzedni nie nadawał się już do użytku. Wszystkie dzieci mają już kupioną szkolną wyprawkę. Rodzina może też snuć marzenia o przyszłych wakacjach, gdyż dzieciom marzy się ośrodek, w którym mogłyby popływać w basenie. Wcześniej nie mogli sobie na takie luksusy pozwolić. Rodzina jest też w trakcie spełniania innego marzenia. Są w stanie zmienić swoje mieszkanie na większe, przed uzyskaniem dotacji z 500+ żaden bank nie chciał im przyznać kredytu, gdyż nie spełniali odpowiednich warunków finansowych.

Dzięki świadczeniu rzeczowemu pieniądze trafią do dzieci

Państwo Mejerowie zyskali bardzo wiele dzięki programowi. Ich 15-osobowa rodzina była utrzymywana jedynie z pensji pana Artura i zasiłków z ośrodka pomocy społecznej. Łącznie 4 tys. zł. W tym roku rodzina mogła sobie pozwolić na wysłanie dzieci na kolonie, na wspólne wakacje nie było możliwości. Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wierzchowie wypowiada się, iż ta rodzina nie chciała przez dwa miesiące przyjmować od nich pieniędzy, po tym gdy dostali pieniądze z 500+. Jednak one wciąż jak najbardziej im przysługują, gdyż pieniądze z projektu mają być tylko dodatkowym zastrzykiem dla rodzin.
W samym województwie zachodnio-pomorskim z programu korzysta dokładnie 144,3 tys. dzieci, a fundusze na nie przeznaczone wyniosły 288 mln zł. Nie jest jednak tak, że rodzice mogą nadużywać pieniędzy swoich dzieci. W dziesięciu gminach województwa zachodnio-pomorskiego wykryto niewłaściwe użytkowanie pieniędzy pochodzących z programu, dlatego świadczenia otrzymywane „do ręki” zostały przekształcone w świadczenia rzeczowe, nad którymi czuwa asystent rodziny, ustalający w raz z nią wydatki.

architecture-1834787__340

3 najpiękniejsze miejsca w Rzymie

Mając jedynie chwilę w Rzymie nie sposób zobaczyć wszystkich atrakcji. Jednak Koloseum to największy symbol Wiecznego Miasta, starożytna budowla owiana legendami. Tym trudniej przejść obok niej obojętnie, bowiem znajduje się w ścisłym centrum, pomiędzy bazyliką na Lateranie a Forum Romanum. Swoją nazwę Koloseum przyjęło dopiero w Średniowieczu a zawdzięcza ją stojącemu niegdyś w pobliżu kolosalnemu posągowi Nerona. Oryginalnie zwane było Amfiteatrem Flawiuszy (była to dynastia panująca w cesarstwie w latach 69-96). 

Budowę Koloseum rozpoczęto za panowania Wespaziana. Uroczyste otwarcie miało miejsce w 80 r. n.e. już w czasach jego syna, Tytusa. Igrzyska trwały 100 dni, w tym czasie zabito około 5 tysięcy zwierząt. Koloseum zbudowane zostało w miejscu jeziora, które istniało wcześniej w tym miejscu, stąd wrażenie, że budowla stoi w naturalnej niecce. Był to odważny i trudny do zrealizowania plan architektoniczny. Poduszka cementowa, na której opiera się ciężar całej budowli sięga 13 metrów wgłąb ziemi! W Starożytności Amfiteatr mógł pomieścić 70 tysięcy widzów. Poszczególne sektory zarezerwowane były dla różnych grup społecznych.

Na górze budynku przymocowane były wielkie haki. Umożliwiało to przykrycie areny velarium, ogromną płachtą, która chroniła oglądających, w zależności od pory roku, przed ostrym słońcem lub uciążliwym deszczem. Obiekt zbudowany został na planie elipsy, której długość wynosi 180m a szerokość 156m. Musiał niewątpliwie robić wrażenie, jako, że w całości obłożony był białym marmurem (dzisiejsze „dziury” na fasadzie są pamiątką po żelaznych hakach, które utrzymywały zrabowany surowiec. Marmur ten wykorzystano przy budowanie między innymi Bazyliki św. Piotra) Sam surowiec, z jakiego zbudowany jest Amfiteatr to trawertyn. Na kształt obiektu składają się 3 kondygnacje z 80 Orkadami każda, osadzone na różnych rodzajach kolumn. Spoglądając od dołu są to kolejno porządki: toskański, joński i najmniej zachowany, koryncki.

arm-wrestling-567950__340

5 nawyków przedsiębiorców milionerów,

Wbrew pozorom nie jest łatwo zostać milionerem. W dzisiejszych czasach rzadko kiedy dziedziczy się taką fortunę, a trafienie 6 w lotka jest niemal niemożliwe. Zbudowanie milionowego majątku to lata, a nawet dziesięciolecia ciężkiej pracy. Dodatkowo potrzebny jest ogromny talent i niezwykła umiejętność zarządzania kapitałem. Jakimi nawykami cechują się przedsiębiorcy, którzy dorobili się takiej fortuny?

Zaczynają wcześnie

Jest to jedna z najbardziej charakterystycznych cech przedsiębiorców-milionerów. Swoją karierę zaczynają budować w bardzo młodym wieku, często zakładając firmy jako nastolatkowie. Co więcej zaczynają oni pojmować rynek wcześniej niż konkurencja. Dostrzegają możliwości do wykreowania biznesu przed innymi i gdy inwestycja wpadnie konkurencji do głowy, oni już wprowadzają produkt na rynek.

Jasno wyznaczają sobie cele

Milionerzy rozumieją potęgę podążania wcześniej wyznaczoną ścieżką oraz ciągłego dążenia do ściśle określonego celu. Wyznaczają oni punkt na horyzoncie i za wszelką cenę zmierzają w jego stronę.

Nie jest im obca ciężka praca

Wbrew pozorom przedsiębiorcy, którzy odnieśli duże sukcesy finansowe pracują dłużej niż reszta społeczeństwa. Muszą oni zajmować się zarządzaniem firmą na wielu płaszczyznach oraz podejmować trudne decyzje. Do tego są to zazwyczaj osoby, które poświęciły danemu przedsięwzięciu całe swoje życie.

Nie boją się przegrać

Osoba, która boi się przegrać nigdy nie osiągnie sukcesu. W końcu jak miała by ona wyeksponować się na ryzyko, które stanowi nieodłączny element biznesu? Zdobycie fortuny jest możliwe tylko poprzez rozwiniętą umiejętność odbijania się od dna.

Zawsze się uczą

Milionerzy uczą się na każdym kroku. Ekscytuje ich wejście na nowe rynki oraz wprowadzenie świeżych, innowacyjnych rozwiązań w swoim przedsiębiorstwie. Można powiedzieć, że z każdym krokiem chłoną oni wiedzę, ponieważ jest im potrzebna do przetrwania. Co więcej zazwyczaj ich biznes jest dla nich pasją, co powoduje jeszcze większą chęć przyswajania nowych informacji.

doctor-563429__340

O nawrotach depresji

Mój lekarz kazał mi zapisywać swój nastrój. W skali od minus do plus pięć. Olaboga, gdyby to było takie proste, można by przy -3 zwiększać dawki antydepresantu, przy „S” zamykać czasowo na oddziale, przy +2 włączyć stabilizator nastroju, żeby nie dopuścić do epizodu manii.

W założeniach to wszystko jest takie proste. W założeniach, na pytanie, czy czuję się lepiej, są dwie odpowiedzi – tak/nie. Ale wystarczy pożyć przez kilka miesięcy w ciele osoby z problemami psychicznymi, aby poczuć, że zaburzenia nastroju nie mieszczą się na jednej osi, a nawet w układzie współrzędnych. Wielowymiarowość tego, w jaki sposób można opisać swoje samopoczucie, jest przytłaczająca.

W założeniach, kiedy czuję się gorzej, dzwonię i umawiam się na wizytę u lekarza, żeby dostroił dawki leków. W rzeczywistości, zazwyczaj nie wiem, czy czuję się gorzej czy lepiej. Czy brak chęci do czegokolwiek to już nawrót depresji, czy po prostu zmęczenie po tygodniu pracy. Czy poczucie samotności jest faktyczną reakcją na ograniczone kontakty społeczne, czy te są efektem towarzyszącej mojej chorobie fobii społecznej. Czy wracanie do domu i zjadanie wszystkiego, co znajdę w kuchni, to po prostu objadanie się, czy już kompulsywne jedzenie na tle nerwowym. Mówiąc zwięźle: czy to już, czy jeszcze nie.

Oczywiście do wszystkiego są kryteria diagnostyczne. Kulawe kryteria diagnostyczne. Bo na przykład, żeby stwierdzić epizod depresji, musi być mowa o co najmniej dwutygodniowym obniżonym nastroju i innych objawach, również somatycznych. Tymczasem od przynajmniej pół roku dręczą mnie dwu- lub trzydniowe nawroty, także z myślami samobójczymi, których nie odważyłabym się nazwać zwykłą chandrą czy przejściowym, uzasadnionym złym nastrojem.

Mam własne, bardziej odpowiadające rzeczywistości kryteria. Zazwyczaj do lekarza czeka się kilka dni. Zdążę lub nie zdążę wydobrzeć przed wizytą. Umiem już skutecznie odebrać sobie nożyczki i przeczekać te kilka dni. Skoro moje nawroty trwają tak krótko, trudno jest wdrażać jakiekolwiek dodatkowe leczenie, ponieważ farmakoterapia działa po kilku tygodniach. Jakkolwiek bardzo cenię wkład psychiatrii w utrzymywanie mnie przy życiu, dużo bardziej znaczące jest dla mnie w ostatnim czasie to, w jaki sposób sama potrafię rozpoznać i opanować to, co się ze mną dzieje. Wyczuć, gdzie jest granica tolerancji mojego organizmu na zmęczenie, stres i nowości.

Swoją drogą – niedawno powstała pierwsza polska aplikacja mobilna służąca do monitorowania nastroju. Mimo wszystko – użyteczna, zwłaszcza jeśli spotykasz się ze swoim lekarzem raz na dwa miesiące. Zdaniem autorów samo korzystanie z aplikacji poprawia nastrój o 18% w ciągu 21 dni.

medical-563427__340

Nieuzasadnione poczucie winy

Poczucie winy towarzyszy nam codziennie i ma związek z różnymi aspiracjami, których nie dajemy rady spełnić. Postrzeganie siebie w kontekście tego, że jesteśmy „niewystarczająco dobrzy” jest typowe nie tyle dla ludzi z depresją, co dla ludzi ambitnych i inteligentnych. Jednak nieadekwatne, nasilone poczucie winy utrudniające funkcjonowanie i stale się pogłębiające to jeden z głównych objawów depresji.

Powodów do ciągłego poczucia winy jest od cholery i niezależnie od tego, czy masz depresję, czy nie, czujesz to kilka razy dziennie. Za rzadko dzwonisz do rodziców. Znowu nie wyrobiłaś się ze zleceniem. Ktoś nie zrozumiał Twojego żartu. Nie masz czasu pojechać z kotem do weterynarza. Zgubiłeś ważny papier. Jesz za dużo słodyczy. Upiłaś się i wysłałaś żałosnego SMSa do eks. To są powody, dla których niezadowolenie z samego siebie jest w jakimś stopniu uzasadnione.

W depresji jest inaczej. Poczucie winy osoby z depresją dotyczy rzeczy, na które obiektywnie nie ma ona wpływu. W depresji obwiniamy się o stan zdrowia innych osób, złe samopoczucie współlokatorów, obniżoną aktywność wywołaną chorobą, przedłużające się leczenie, czyjeś wrogie spojrzenie czy problemy rodzinne. Jeśli nie podejmiemy leczenia, ten stan nasila się do tego stopnia, że nasze postrzeganie siebie jest skażone urojeniami. Wiele osób w ciężkiej depresji ma poczucie grzeszności, odpowiedzialności za całe zło na świecie, twierdzi, że jest złym człowiekiem.

Poczucie nieuzasadnionej winy lub nieadekwatne obwinianie się za niewielkie niepowodzenia na początku jest trudne do zauważenia. Jeśli jednak często myślisz, że jesteś bezużyteczny, że jesteś ciężarem dla bliskich, że sam jesteś sobie winny, może to oznaczać zbliżający się epizod depresji.

salad-2756467__340

Sposoby na naturalne obniżenie ciśnienia u kobiet

Zbyt wysokie ciśnienie może mieć niekorzystny wpływ na narządy takie jak serce, czy nerki i powodować nieprzyjemne przypadłości zdrowotne. U niektórych kobiet ciśnienie rośnie z wiekiem i ten proces nie może być zatrzymany, podobnie jak uwarunkowania genetyczne. Jeżeli ktoś u Ciebie w rodzinie miał nadciśnienie, to czasu już nie cofniesz, ale całe szczęście nie oznacza to, że musisz być bezradna.

Prezentujemy pięć pomysłów na obniżenie ciśnienia, które pomogą Ci wziąć ciśnienie w swoje ręce.

Zdrowe odżywianie na nadciśnienie

Pierwszym krokiem jest stworzenie zdrowych nawyków. Zdrowe jedzenie może obniżyć twoje ciśnienie. Twoja dieta powinna składać się z naturalnego pożywienia na przykład, takiego jak owoce, warzywa i chude mięso.

Drugą stroną medalu, są potrawy, które podwyższają ciśnienie. Wysoko przetworzone jedzenie, czerwone mięso i posiłki zawierające dużą ilość cukru lub soli mogą prowadzić do podwyższonego ciśnienia krwi. Warto przemyśleć ograniczenie spożycia alkoholu i ilości palonych papierosów, a jeżeli to uzależnienie kieruje tobą tak mocno, że na samą myśl odczuwasz dyskomfort, to tym bardziej znak, że powinnaś się tym zająć jak najszybciej.

Mniej kilogramów to niższe ciśnienie

Warto utrzymywać zdrową wagę. Dla kobiet optymalna waga zależna będzie od wieku, wzrostu i typu figury. Dobrym pomysłem jest obliczenie sobie BMI po to, aby zobaczyć jak daleko (albo blisko) od celu się znajdujesz. Jeżeli otyłość jest duża, ta liczba może przytłoczyć i warto rozłożyć odchudzanie w czasie, na małe porcje, podobnie jak spożywane posiłki, na początek już 10% różnicy w tym ile ważysz powinno przełożyć się na poziom ciśnienia.

Ćwiczenia na zbyt wysokie ciśnienie

Aktywność fizyczna może pomóc w obniżeniu ciśnienia krwi i ułatwić sercu pracę. Nawet jeżeli nie cierpisz ćwiczyć, z pewnością jest jakaś forma aktywności, która Ci odpowiada. Dla jednych jest to pływanie, dla innych tenis, wiele kobiet przepada też za zumbą. Znajdź swój konik i rusz się. Na dobrą sprawę wszystko czego potrzebujesz to dresy lub strój kąpielowy oraz odrobina czasu i chęci.

Skutecznie eliminuj stres

Im mniej stresu, tym niższe ciśnienie. Dużo nerwów, czy to w pracy, czy w biurze lub chroniczne zamartwianie się może odcisnąć swoje piętno. Eliminuj te ze stresujących sytuacji, które można uniknąć i naucz się radzić sobie z tymi, których zmienić nie możesz.

Kiedy brać leki na nadciśnienie?

Jeżeli zmiany w diecie i zdrowe nawyki nie pomagają, twoja waga jest odpowiednia i radzisz sobie ze stresem, a ciśnienie wciąż jest za wysokie, czas sięgnąć po tabletki na nadciśnienie, które zaleci ci lekarz. Przywrócenie ciśnienia do bezpiecznego poziomu jest bardzo ważne. Pamiętaj jednak, że diagnoza nadciśnienia to nie koniec świata, jednak trzeba ją potraktować na poważnie i na bieżąco obserwować rozwój sytuacji.